Nasze Osiedle




Galeria




Rada Osiedla




Parafia Św. Arnolda




Święty Arnold Janssen




Opłata adiacencka




Linki




Forum osiedlowe




Kontakt






Czy na ul. Dziewanny powinien być umieszczony znak D-40 (parkowanie tylko w miejscach wyznaczonych, bezwzględne pierwszeństwo pieszych, max prędkość 20 km/h)
    TAK
    Nie
  
  Zobacz wyniki





 Przydrożna kapliczka

   Przy drodze łączącej podolsztyńską wieś Redykajny z osiedlem Redykajny stoi w lesie warmińska kapliczka. Jak wynika z daty umieszczonej na charakterystycznej, metalowej chorągiewce, kapliczkę wzniesiono w 1886 r.



kaplicz2.jpg



Obok kapliczki stoi krzyż symbolizujący grób. Po wojnie obok kapliczki pochowano ośmiu żołnierzy niemieckich. Kilkanaście lat temu zwłoki żołnierzy ekshumowano i przeniesiono na jeden z cmentarzy wojskowych. Po grobach został tylko krzyż.


Zanim przy ul. Hozjusza powstał okazały kościół pod wezwaniem Św. Arnolda, pod kapliczką, z inicjatywy księdza Wiesława Krzyżanowskiego – proboszcza parafii - odprawiano pierwsze msze święte. Podobną kapliczkę oglądać można trzy kilometry dalej w centrum wsi Redykajny.


kaplicz.jpg
Warmińska kapliczka łącząca wieś Redykajny z naszym osiedlem  
Kapliczki warmińskie stanowią jeden z najbardziej charakterystycznych elementów krajobrazu kulturowego Warmii. W 1920 roku ich liczbę oceniano na 1350 obiektów. Jak podaje portal www.domwarminski.pl nie wiadomo dokładnie, kiedy Warmiacy zaczęli budować kapliczki. Być może działo się to równolegle z kolonizacją ziem warmińskich przez pierwszych chrześcijańskich osadników. Geneza takich obiektów kultu jest bowiem bardzo stara i niezbyt dla nas jasna – ma przynajmniej kilka źródeł. Według jednej wersji, nazwa „kapliczka” wywodzi się od łacińskiego wyrazu cappa – płaszcz. Chodzi tu o płaszcz św. Marcina, biskupa z Tours, który wdziewany przez królów francuskich miał ich ochronić na polu bitwy. Ów płaszcz przechowywany był w celi, czyli pomieszczeniu wewnątrz specjalnego, niewielkiego kultowego budynku o charakterystycznych kształtach. Budowlę tę zwano „kaplicą”, a opiekunów płaszcza – „kapelanami”. Zgodnie z odmienną tradycją, już św. Ambroży, biskup Mediolanu z II poł. IV wieku wspominał o kapliczkach jako o miejscu kultu. Zgodę na odprawianie nabożeństw przy kapliczkach zatwierdził oficjalnie sobór w Agda z początków VI wieku.


kaplicz1.jpgKapliczki stawiano zwykle z inicjatywy ludzi prywatnych, lub też całych społeczności wiejskich. Kościół, aczkolwiek zachęcał do zbożnego dzieła, nie miał zwykle bezpośredniego wpływu na ich powstawanie. Mimo tego w niektórych wsiach panował zwyczaj uzyskiwania zgody od miejscowego proboszcza na postawienie kapliczki. Była to forma, którą nazwać możemy „honorowym patronatem”. Księża mieli ponadto swój udział w dopełnieniu dzieła budowy. Kapłan dokonywał symbolicznego przemienienia kapliczki – budowli, w kapliczkę – obiekt sakralny. Dzięki uroczystemu poświęceniu kapliczki następowało bowiem jej przejście ze sfery profanum do sacrum. Ceremonia poświęcenia była niezwykle doniosłym wydarzeniem w życiu mieszkańców całej osady wiejskiej, stanowiła ogromne, emocjonalne przeżycie religijne.


Kapliczki przydrożne, tak charakterystyczne dla krajobrazu kulturowego Warmii fundowano zarówno z potrzeby serca, z pobożności, czy jako pokutę za grzechy. Wiele z nich powstało również jako wota – w intencji ocalenia wsi od wojny, zarazy, klęski głodu, lub też w podzięce za wysłuchane modlitwy. Stąd bierze się wyraźnie zauważalny wzrost ilości budowanych kapliczek w latach klęsk żywiołowych i epidemii. Wiadomo także, że niektóre słynne sanktuaria i kościoły powstały na miejscu istniejących tam wcześniej kapliczek, jak chociażby jedna z najpiękniejszych barokowych świątyń w Świętej Lipce. Kapliczki spełniały ważną funkcję kultową, nie tylko w tych wsiach, w których brakło kościołów. Przy kapliczkach gromadzono się na nabożeństwa majowe, śpiewano pieśni religijne i odprawiano msze. Stąd wyruszały procesje święcenia pól, czy pokarmów w Wielką Sobotę. Zwłaszcza nabożeństwa majowe na Warmii szczególnie związane były z kapliczkami. Zwykle więcej wiernych gromadziło się właśnie przy nich, aniżeli w kościołach.


krzyz1.jpg
Po żołnierskich grobach został tylko krzyż  
Również modlitwa różańcowa gromadziła Warmiaków przede wszystkim przed kapliczkami, dużo rzadziej zaś w kościołach. Innym powodem wznoszenia tych tak charakterystycznych obiektów sakralnych, daleko bardziej pasjonującym badaczy kultury, bywał wywodzący się z czasów pogańskich, a wrosły w chrześcijańską kulturę Warmii – zabobon. W każdej wsi lokalizowano miejsca w których tradycyjnie, jak wierzono, straszyło – pojawiały się złe duchy, zjawy, upiory. Były to zwykle rozstaje dróg, ruiny domów. „Duchy” pojawiały się również w pobliżu niezwykłych tworów przyrody, jak olbrzymie narzutowe głazy, a także w miejscach zabójstw. Już dawno zauważono, że w takich właśnie okolicach często wyrastały kapliczki, mające niejako chronić lud boży przed „złymi mocami”, wiązać „siły piekielne” nie pozwalając im szkodzić pobożnym mieszkańcom. Wierzono, że w pobliżu kapliczek pojawiają się demony, a w samych kapliczkach mieszkają upiory zwane latawcami – będące wylatującymi nocami i zaglądającymi na cmentarze i do wsi, duszami nie chrzczonych dzieci. Informacje na podstawie projektu www.domwarminski.pl


     drukuj   




  Dzwonnica w budowie
 
Trwają prace przy budowie bramy wjazdowej i dzwonnicy kościelnej.    Pokaż artykuł




  Seminarium w Redykajnach
 

Najstarsze seminarium w Polsce
   Pokaż artykuł




« Poprzednia Strona (2/2)